sobota, 26 kwietnia 2014

Niall cz.1

Właśnie wracam z lotniska. Tęsknie za Polską. Po prostu muszę się przyzwyczaić do nowych ludzi i do otoczenia, choć to dla mnie trudne.Jestem już w domu. Poprawka w nowym domu. Mam brata Liam'a który ma 20 lat i młodszą siostrę Lilię która ma 6 lat.Tata został w Polsce. Tęsknie za nim. Chodzę do nowej szkoły. Pewnie będę nową ofiarą w szkole do, której jutro idę. Nikogo tam nie znam. Poszłąm do swojego 'nowego' pokoju. Był podobny do starego, lecz nie taki sam.Mama mnie zawołała na dół. Zbiegłam po schodach. Ujrzałam jakąś panią. Ze zdziwieniem spytałam się mamy.
-Kto to jest?
-Pani Williams. Moja koleżanka z pracy. Jeżeli będziesz potrzebowała pomocy związaną z terem itp to się do niej zgłoś.-odpowiedziała mama
-Yhymm.. A czy pani mogła mnie zaprowadzić do szkoły 'London School' ?-zapytałam się
-Dobrze będę jutro po ciebie o 7.30-odpowiedziała pani z lekkim uśmiechem
-Dziękuje- odwzajemniłam uśmiech
Poszłam do pokoju rozpakować resztę rzeczy i się spakować do szkoły. Na szczęście miałam już plan lekcji. Poszłam na dół, zjadłam obiad i przez resztę dnia układałam ciuchy w szafie.

*Następnego dnia

Obudziłam się. Była godzina 6.30. Ubrałam się i zeszłam na dół, aby zjeść śniadanie. Gdy się ogarnęłam wybiła idealnie 7.30 pani Williams czekała na mnie pod drzwiami. Zaprowadziła mnie pod szkołę. Potem dałam sobie radę. Czułam na sobie dużo innych wzroków. Podeszłam do swojej szafki, aby włożyć książki. Obok mnie stał nieznajomy i do tego przystojny chłopak. Nie zwracał na mnie uwagi. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Poszłam do klasy i zostało tylko jedno miejsce wolne, czyli pusta ławka. Usiadłam i czułam się do tego dziwnie. Nauczyciel od matematyki wszedł do klasy a za nim ten przystojny chłopak. Było jeszcze jedno miejsce obok mnie więc usiadł. Czułam się niezręcznie. Miał on blond włosy i piękne niebieskie oczy. Przedstawił się.
-Niall jestem
-Miło mi. Bella jestem-powiedziałam
-Nowa chyba jesteś bo cię jeszcze nigdy nie widziałem w naszej okolicy-powiedział z lekkim zdziwieniem
-Tak, jestem nowa. Nie znam tu nikogo.- odpowiedziałam
Nagle naszą rozmowę przerwał nauczyciel. Lekcja dobiegła końca. Wybiegli wszyscy z hukiem. szłam po woli. Ktoś za mną mnie popchnął i sobie poszedł ze śmiechem na twarzy. Nagle podbiegł do mnie...




I jak wam sie podoba?? ;))
Soryy, że takie krótkie, ale jest już późno
Następna część jak będzie 5 komentarzy ;DD
Next część będzie dłuższa obiecuje :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz