czwartek, 8 maja 2014

Niall cz.2

Podbiegł do mnie jakiś nieznajomy mi chłopak. Miał kasztanowe włosy i zielone oczy. Zaczął mi pomagać zbierać książki z podłogi. Pomagając spytał się mnie:
-Nic ci nie jest??
-jest ok-odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy
-tak właściwie jestem Louis ale mów mi Lou-powiedział po czym odwzajemnił uśmiech
-Bella miło mi-odparłam po czym chłopak sie oddalił. Poszłam w stronę szafki aby włożyć do niej już niepotrzebne książki i wziąć potrzebne i batona na którego miałam ochote. Obok oczywiście stał Niall i przyglądał się mnie starałam nie zwracać na to uwagi. Oddaliłam się od szafki i udałam sie w stronę mojej klasy. Zadzwonił dzwonek. Wszyscy weszli do klasy a na samym końcu nauczyciel. Była lekcja fizyki. Profesor coś tam tłumaczył ale i tak go nie słuchałam. I tak minęłą druga lekcja i pozostałe. Wychodziłam ze szkoły gdy nagle ktoś mnie szarpnął za ramię


*oczami Nialla*

Wychodząc zauważyłem Belle idącą samą więc postanowiłem ja odprowadzić.
-Hey. Odprowadzić cię??
-Nie dam radę ale dziękuje-odpowiedziała z uśmiechem na twrzy i lekkim rumieńcem
-No nie daj się prosić-powiedziałem błagająco przy czym odwzajemniłem uśmiech
-No to dobra..- przez całą drogę była cisza. Nagle byliśmy pod jej domem. Pożegnałem się z nią. Chciałem ja przytulić ale nie wiem czy ona tego chce. Dobra przyznaje dziewczyna mi się nawet podoba. Co ja gadam??!! Ja ją chyba kocham. Weszła do domu przy czym  machając mi rękę na pożegnanie. Odwzajemniłem gest. Zaczekałem aż wejdzie do domu mój dom był o 6 domów dalej.
Po 5 minutach byłem już w domu.


*oczami Belli*

Weszłam do domu i przywitałam się z mamą która przygotowywała obiad
-Cóż tam dobrego gotujesz??- zapytałam z ciekawością
-Spagetti- powiedziała z uśmiechem
-mmmm.... już nie mogę sie doczekać aż wyląduje w moim brzuchu.
udałam się do mojego pokoju i zaczełam odrabiać lekcje. Odsłoniłam zasłonki i zobaczyłam jakiegoś chłopaka krążocego na bmx'e . Przyjrzałam sie i uświadomiłam sobie że to Louis. Nagle nasze wzroki się spotkały a ja od razu zareagowałam i poszłam do biórka. Gdy skończyłam odrabiań lekcje zakradłam sie do okna zobaczyć czy jeszcze on jest. Nie myliłam się. Jednak był i ciągle się patrzał. Postanowiłam wyjść na dwór czego on ode mnie chce. Wyszłam i powiedziałam..
-Dlaczego cały czas krążysz koło mojego dimu??- zapytałam czekając na odpowiedź
-Wiedziałem że zauważych bo chciałem cię wyrwać na przejażdżkę na rowerach
-Przepraszam ale teraz czasu nie mam
-No weź pliss chociaż na 30 min
-Sorry ale nie
-No dobra to pa-powiedział puszczając mi oczko i od razu oblałam się rumieńcami. Chciałam się przejechać ale jeszcze go do końca nie znałam i mu nie ufałam. Weszłam do domu po czym na stole w kuchni czekał na mnie talerz gorącego spagetti. Nagle...



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak wam sie podoba?? sory że takie krótkie ale na razie nie mam weny 
następna część w krótce. I zapraszam również na tego bloga wartego czytania http://wika4131.blogspot.com/2014/05/tajemniczy-mezczyzna-21.html miłego czytania wam życzę ;))

4 komentarze: